„Magiczny jubileusz na magicznej Ulicy”

Niedzielny dzień 19 czerwca 2016 roku stał w Książnicy Stargardzkiej pod znakiem organizacji Jubileuszowego, bo już piętnastego, Festynu na ulicy „Magicznej”. Oficjalne rozpoczęcie Festynu, które miało miejsce kilkanaście minut po godzinie 12.00, było poprzedzone kilkutygodniowym czasem dopinania wszystkiego na tzw. „ostatni guzik” od strony organizacyjnej. Wziąwszy pod uwagę, że przy realizacji bieżących działań bibliotecznych, jest to dodatkowe wyzwanie, któremu trzeba było podołać – to dzięki wielkiemu zaangażowaniu tzw. „szpicy organizacyjnej Książnicy”, wszystko zostało perfekcyjnie zaplanowane, przygotowane i poukładane na czas.
Już od wczesnego poranka 19 czerwca, wszyscy pracownicy Książnicy ubrani w gustowne „firmowe” koszulki, kierowali działaniami, które obejmowały sprawy techniczne i logistyczne tego wielkiego przedsięwzięcia. Ze wszystkich stron zjeżdżali się wystawcy, a później zaczęli pojawiać się już pierwsi wykonawcy,

którzy mieli wypełnić ponad 6 – cio godzinny blok występów artystycznych na scenie usytuowanej, jak zawsze, przy majestatycznej Bramie Pyrzyckiej. Dzięki wsparciu Zakładu Karnego w Stargardzie wszystko przebiegało sprawnie, a liderzy poszczególnych sektorów czuwali nad powstawaniem poszczególnych stanowisk i kierowali ruchem gości, którzy anonsowali swoje przybycie w Punkcie Informacyjnym. Tam wyposażeni w identyfikatory, mapkę i Program Festynu udawali się w wyznaczone miejsca, aby wyeksponować na nich przywiezione ze sobą prace, materiały, produkty – wszystko to, co chcieli pokazać i czym się pochwalić przed tysiącami mieszkańców Stargardu i okolic, którzy odwiedzili tego dnia Ulicę Magiczną. Do przygotowania stanowisk w dużej mierze zostały wykorzystane ławki i krzesła z sąsiadującego z Książnicą II Liceum Ogólnokształcącego, choć oczywiście nie brakowało wielu sprzętów wyniesionych tego dnia z biblioteki. Do ostatnich chwil finalizowane były także prace nad przygotowaniem technicznym wielkiej sceny, którą zajmowała się ekipa ze Stargardzkiego Centrum Kultury. Obecność na niej, tuż przed południem na pierwszej próbie technicznej, gwiazdy Festynu – zespołu Luiku – spowodował małe zamieszanie i nieoczekiwane opóźnienie w oficjalnym rozpoczęciu Festynu. Taki jest już urok imprez typu „Live”, ale prawie wszystkie stanowiska usytuowane w Parku Chrobrego i przy Książnicy Stargardzkiej zaczęły już nieco wcześniej tętnić życiem, wprawiając w ruch olbrzymie koło zamachowe całej imprezy. Niemniej właściwym sygnałem startowym było pojawienie się na scenie dwóch gospodarzy: Dyrektora Książnicy Stargardzkiej Krzysztofa Kopackiego – gospodarza i twórcy Festynu na ulicy „Magicznej” oraz Prezydenta Stargardu Sławomira Pajora – gospodarza miasta, którzy przywitali licznie zgromadzonych przed sceną widzów, a prezydent życzył wszystkim udanej zabawy i wielu pozytywnych wrażeń nie tylko z pobytu na Ulicy Magicznej ale także z udziału w innych przedsięwzięciach przygotowanych z okazji tegorocznych Dni Stargardu.
A potem wszystko potoczyło się ustalonym rytmem, który czasem wprowadzał pewne zmiany wynikające z technicznych uwarunkowań. Przez scenę przewinęło się ponad 200 wykonawców (solistów i zespołów) rozwijających swoje talenty nie tylko w Młodzieżowym Domu Kultury, Stargardzkim Centrum Kultury, Klubie Wojskowym, czy w Państwowej Szkole Muzycznej ale również robiący to indywidualnie – tak, jak Natalia Kubiak czy Krystian Wawrzyniak. Słowem wprowadzającym i wiążącym „zarządzał” ze sceny dyrektor Książnicy Krzysztof Kopacki, który nawiązując do tegorocznych obchodów 70 – lecia Książnicy Stargardzkiej przywdział na siebie odpowiednio dostojny strój nawiązujący do czasów, kiedy o wszystkim decydujący głos miała arystokracja – królowie i książęta. Oczywiście robił to z przymrużeniem oka, mając w zanadrzu niespodziankę dla wszystkich, którymi były przytaczane w tzw. międzyczasie fragmenty i cytaty z jednego z najważniejszych utworów literackich XX wieku, którym bez wątpienia jest „Mały Książę” autorstwa Antoine de Saint-Exupéry – francuskiego pilota, pisarza i poety. I w ten oto sposób wszyscy obecni tego dnia na Ulicy Magicznej – i ci dorośli i ci zupełnie mali – zostali również zaproszeni do podróży wraz z Małym Księciem, podróży pełnej uniwersalnych prawd dotyczących przyjaźni, miłości, odpowiedzialności, życia i przemijania – podróży, która stała się motywem przewodnim tegorocznego Festynu. Był nawet czas na niespodziankę, którą było odczytanie nieznanego wcześniej fragmentu „Małego Księcia”, z którym można zapoznać się na końcu niniejszej relacji.

Ciesząca się od lat wielkim powodzeniem impreza w tym roku przyciągnęła rekordowe tłumy. Prawdziwie jubileuszowe były również znakomite warunki pogodowe, co w sprzężeniu z rekordową także w historii Festynu liczbą wystawców ( wraz z punktami małej gastronomii było ich 90 ) dało prawdziwie atrakcyjną i niezwykle różnorodną „mieszankę festynową”. Znakomicie oddawało to główne idee Ulicy Magicznej, którymi są przedstawianie na jej obszarze, rozgrywających się jednocześnie, różnorodnych zjawisk artystycznych prezentowanych przez utalentowane osoby w każdym przedziale wiekowym. A także stworzenie wyjątkowego miejsca współdziałania wszystkich ludzi dobrej woli, ludzi kreatywnych, ludzi sztuki, ludzi działających w stowarzyszeniach społecznych i artystycznych, zjednoczonych w pragnieniu dania każdemu odbiorcy możliwości kontaktu ze swoimi dokonaniami, pasjami i podzielenia się nimi. Nie brakowało więc, jak zawsze, wyrobów rękodzieła artystycznego z drewna, szkła, papieru, wikliny i włóczki, produktów regionalnych (głównie żywności ekologicznej), kolekcjonerskich rarytasów, stanowisk promujących zdrowy styl życia, gdzie wszyscy chętni mogli m.in. za darmo skontrolować ciśnienia tętnicze lub poziom cukru we krwi. Nie brakowało staroci, bibelotów, loterii, biżuterii, miodów oraz wielu innych wyrobów.

Książnica Stargardzka dba o to, aby Festyn na ulicy „Magicznej” był także okazją do promowania działań bibliotecznych, idących razem z wszelkimi poczynaniami związanymi z szeroko pojętą promocją czytelnictwa. Po raz drugi w jego historii pojawiła się wyjątkowa Alejka Pisarzy, na której zaprezentowali się głównie regionalni twórcy. A wśród nich stargardzianka – Kamila Denis, która w rekordowym czasie, a mianowicie w przeciągu dwóch godzin (!) od rozpoczęcia Festynu, zdołała wpisać dedykacje do wszystkich zaoferowanych tego dnia egzemplarzy swojej debiutanckiej powieści ”Nieukarani”, której akcja rozgrywa się w Stargardzie i jego okolicach. Pochodząca z Choszczna powieściopisarka – Joanna Kupniewska oprócz swoich powieści oferowała zainteresowanym własnoręcznie wykonane drewniane rzeźby, których nie brakuje także w fabułach jej powieści. Wywodząca się ze Stargardu, a obecnie mieszkająca w Starogardzie Gdańskim autorka powieści dla kobiet Anna Sakowicz, spotkała się z bardzo miłym odbiorem wielu gości, którzy nie kryli, że przyszli specjalnie dla niej. Na tej Alejce nie zabrakło mieszkających w Stargardzie poetów: Marcina Rumińskiego i Edwarda Siekierzyńskiego. Ten pierwszy częstował wszystkich chętnych upieczonym przez siebie pysznym chlebem posmarowanym smalcem – również swojej roboty. Tego dnia zadebiutował na Alejce również znany stargardzki fotograf Tadeusz Surma, jako autor zdjęć do publikacji Wydawnictwa Walkowska pt. „Stargard”. Ze Szczecina przybyli młodzi debiutanci literaccy: Sylwia Trojanowska, Paweł Jakubowski oraz Marek Stelar, a ze Szczecinka przybył autor thrillerów Piotr Rozmus. Z pobierowską bryzą znad Bałtyku „przywiana” została powieściopisarka Dorota Schrammek. Natomiast z Pomorza Gdańskiego przybyli twórcy dobrego kryminału pod patronatem Wydawnictwa Oficynka: Agnieszka Pruska oraz Piotr Liana. Z możliwości zakupu książek oraz zdobycia niepowtarzalnych dedykacji i autografów do nich skorzystało bardzo wielu gości Festynu. Na festynowych uliczkach przez cały czas jego trwania panował niesamowity ruch, a stopień ich zatłoczenia, niejednokrotnie utrudniał normalne poruszanie się po obszarze, który tego dnia zaanektowała dla swoich gości Książnica Stargardzka.

Od 2009 roku Ulica Magiczna gości u siebie i promuje działalność stargardzkiego Koła Związku Ukraińców w Polsce, któremu przewodniczy Roman Zahoroda. Nie brakowało więc wątków ukraińskich z prezentacją działalności Koła na czele. Były znakomite pierogi i ciasta, można było podziwiać rękodzieło i nabyć piękne ikony. Szczególną atrakcją było funkcjonowanie „Ukraińskiego Zaułku”, w którym grupa Kozaków z zaporoskiej tradycji SPAS prezentowała tam oraz dwukrotnie na scenie, elementy kozackiej walki wręcz, walki na szable i batogi. Przygotowana została także oryginalna kozacka potrawa na bazie mięsa, warzyw i kaszy, której efektem jest Kulisz (przez kilka godzin przygotowywany na wolnym ogniu w specjalnym kotle), którym później byli częstowani wszyscy chętni, tworząc jednocześnie ogromną kolejkę.

Wielu atrakcji nie zabrakło podczas Festynu także dla najmłodszych jego uczestników. Funkcjonował dziecięcy plener plastyczny „Dziecięca Fantazja”. Tematyka powstających tam prac również nawiązywała do fabuły „Małego Księcia”. Konkursy skierowane do najmłodszych i całych rodzin przygotowane przez bibliotekarzy miały na celu, jak co roku, integrację rodzin we wspólnej zabawie i konkursowej rywalizacji. Oprócz tego, dzieci zjeżdżały m.in. z dmuchanych zjeżdżalni, „łowiły” rybki w przygotowanych do tego celu basenikach, lepiły figurki z ciastoliny, były oprowadzane na kucykach, głaskały pieski terapeutyczne, jeździły na gokartach oraz mogły sprawdzić swoje możliwości wokalne w przygotowanym Kąciku Karaoke. Można było także oznaczyć i tym samym zabezpieczyć przed kradzieżą swoje rowery i rowerki. Czynnością ta zajmowali się funkcjonariusze Policji.

Na scenie natomiast królowały zgodnie: taniec, piosenka oraz literatura – czyli „Mały Książę”. Nie zabrakło także Jubileuszowych wspomnień i to nie tylko tych związanych z Jubileuszem 70 – lecia Książnicy Stargardzkiej i 15 – lecia Festynu na ulicy „Magicznej”. Wykonawcy z Młodzieżowego Domu Kultury reprezentowali przecież zasłużoną instytucję, która w tym roku obchodzi Jubileusz 65 – lecia, znakomita klasa perkusyjna z Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Stargardzie „niosła ze sobą”, obchodzony w ubiegłym roku przez tę szkołę Jubileusz 50 – lecia, a Grupa De Facto ze Stargardzkiego Centrum Kultury świętuje w tym roku 25 – lecie swojego, bogatego w artystyczne sukcesy, istnienia. Natomiast utytułowany chór Cantore Gospel okazał się być równolatkiem Festynu, bo tak jak i on powstał w 2002 roku. Dużo wzruszeń dostarczył wspólny występ uczniów i nauczycieli ze stargardzkiego Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem, a dużo radości mini show w wykonaniu najmłodszych uczestników scenicznych prezentacji z Przedszkola Miejskiego nr 5 „Bajkowy Zakątek”, którzy trzy miesiące wcześniej zrobili furorę podczas VII edycji Międzyprzedszkolnego Przeglądu Teatralnego „Kryształowa Maska” organizowanego przez Książnicę Stargardzką. Stąd też zaproszenie ich na Festyn.
Największą artystyczną atrakcją był bez wątpienia występ ukraińskiego zespołu Luiku, który zafundował słuchaczom na rozproszenie codziennych trosk „muzyczną potrawę” w formie miksu kilku kultur muzycznych regionu Zakarpacia – kultury ukraińskiej, tureckiej, polskiej, węgierskiej, rumuńskiej i bałkańskiej. Show w wykonaniu lidera formacji Dmytra Tsyperdyuka oraz towarzyszących mu muzyków z pewnością na długo pozostanie w pamięci widzów.
Ważnym momentem Festynu było ogłoszenie wyników tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. W głosowaniu wzięło udział 10.085 osób. Prezydent miasta osobiście gratulował na scenie autorom zwycięskich projektów.
Ostatnie występy należały do trójki młodych wykonawców – tancerzy: Natalii Kubiak i Krystiana Wawrzyniaka oraz wirtuoza gitary Marcina Momota. Ci utalentowani równolatkowie Ulicy Magicznej, byli jednocześnie nadzieją na dalsze spotkania w Stargardzie w tym unikatowym miejscu, które funkcjonuje tylko raz w roku.

Obserwując bardzo duże zainteresowanie jakie wzbudza to przedsięwzięcie, mocne tradycją i znakomitą organizacją, łączące pokolenia i zbliżające do siebie różne środowiska, jedno z najważniejszych na mapie stargardzkich wydarzeń kulturalnych – jedynej w Polsce imprezie rekreacyjnej o takiej skali i zasięgu, której głównym organizatorem jest biblioteka – dostrzegając uśmiechnięte twarze kilku tysięcy osób przewijających się podczas jej trwania, wszyscy pracownicy Książnicy Stargardzkiej mogą tylko powiedzieć: „Do zobaczenia na Ulicy Magicznej 18 czerwca 2017 roku!”.

(„odnaleziony” fragment „Małego Księcia” Antoine de Saint-Exupéry)

„Antoine de Saint-Exupéry w podziękowaniu za nieustającą inspirację”
Krzysztof Kopacki – dyrektor Książnicy Stargardzkiej

Siódmą planetę zajmował Dyrektor. Siedział za biurkiem ubrany w zwyczajny garnitur i trzymał się rękami za głowę.
– Dzień dobry – powiedział Mały Książę. Jak się nazywa ta planeta?
– Dzień dobry – odpowiedział Dyrektor – Trafiłeś do Książnicy Stargardzkiej.
Mały Książę spytał – Do Książnicy? Więc jesteś tak jak ja, księciem?
– Nie, nie – zaprzeczył Dyrektor – Nazwa tej planety pochodzi od książek, a ja jestem tylko zwykłym Dyrektorem. I nie mogę znaleźć mojego POMK – westchnął. A przecież w tym roku mamy ważny Jubileusz.
– Co to jest POMK? – spytał zaciekawiony Mały Książę.
– To jest coś takiego, co pozwala na wprawianie tej planety w nieustanny ruch – odpowiedział Dyrektor.
– Ale jest tutaj dużo książek – Mały Książę zachwycił się rozglądając się dookoła.
– Tutaj są nie tylko książki. Jest jeszcze dużo innych rzeczy, które wprawiają w ruch także inne planety, kwiaty i ludzi. Ale do tego potrzebny jest mój POMK… – był coraz bardziej zniecierpliwiony.
– Ten Dyrektor mówi zagadkami tak samo jak mój lis – pomyślał Mały Książę – Wspomniałeś coś o Jubileuszu. Co to takiego? – pytał się dalej.
– To jest wielka paczka wspomnień, w której można zmieścić całe 70 lat – odpowiedział Dyrektor.
– To bardzo ładnie – Mały Książę uśmiechnął się – Jak widzę Jubileusze są bardzo praktyczne. Mieszczą w sobie tyle minionego czasu.
Nagle Dyrektor zerwał się i uściskał Małego Księcia.
– Już sobie przypomniałem! POMK, to są pierwsze litery od czterech słów: Planować, Organizować, Motywować, Kontrolować. Bez nich nie mogę pracować!
Mały Książę zdziwił się.
– A nie wystarczy samo POMK? To przecież brzmi tak melodyjnie… Więc już kryją się w tej melodii, pomocne we wszystkim, harmonia i równowaga. Prawda?
Ale Dyrektor nie odpowiedział, bo był zajęty pilną rozmową przez telefon.

FOTORELACJA 

Losowe zdjęcia

Kartki Świąteczne (15) IMG_20200421_102626661_HDR IMG_20210601_103937 20170618_125343

Archiwa

biuletyn
Książnica Stargardzka - 2022