Sylwia Trojanowska i Marek Stelar

Pozornie przeciwstawne gatunki literackie

2 grudnia 2016 w Dziale Multimedialnym Książnicy Stargardzkiej gościła dwójka pisarzy: Sylwia Trojanowska i Marek Stelar. Gatunki literackie, których są reprezentantami, z pozoru mogą wydawać się przeciwstawne.

Sylwia Trojanowska ukończyła studia biznesowe. Oprócz pisania zajmuje się coachingiem, czyli interaktywnym sposobem szkolenia przyspieszającym tempo rozwoju w dążeniu do osiągnięcia wyznaczonych celów. Preferuje aktywny wypoczynek. Jest zafascynowana Włochami; intensywnie uczy się języka włoskiego. Do pisania pośrednio zainspirował ją syn, któremu czytanie książek przestało już wystarczać i zaczął prosić o opowieści.  Jej debiutem literackim była
wydana w 2015 r. „Szkoła latania”. To zabawna i pouczająca opowieść o 18-letniej dziewczynie, prześladowanej w szkole z powodu nadmiernej tuszy. Autorka pokazuje, jak zmienia się jej życie, kiedy postanawia, że nie będzie dłużej ofiarą. Początki są jednak bardzo trudne – wizyty u kolejnych lekarzy są frustrujące i nic nie dają. Dopiero spotkanie z ekscentryczną terapeutką zaczyna przynosić oczekiwane efekty. Kolejne powieści to „Szept wiatru” i „Blisko chmur”.

Jej twórczość można określić jako powieść obyczajową. Napisała również kilka sztuk teatralnych, wystawianych przez Teatr Brama w Szczecinie, Goleniowie
i Gorzowie Wielkopolskim.

Marek Stelar (to literacki pseudonim pisarza) z zawodu jest architektem. Żartobliwie twierdzi, że architekt jest artystą z powołania, a inżynierem z przypadku. W chwili obecnej nie wykonuje tego zawodu, tworząc jedynie okazjonalnie modele architektoniczne. Lubi słuchać muzyki elektronicznej. O każdej porze roku  odwiedza wybrzeże Bałtyku i pogranicze polsko-niemieckie. Zachwyca się Berlinem i starym Szczecinem. Tworzy literaturę kryminalno – policyjną. Dotychczas wydał trzy powieści: „Cień”, „Rykoszet”, „Twardy zawodnik”. We wszystkich luźno powiązanych częściach, pierwszoplanowe postaci stanowi duet policjant i prokurator.

Moderatorka spotkania, bibliotekarz Książnicy – Anna Korosteńska zadała pisarzom pytanie, czy zgadzają się z opinią, że powieść obyczajowa wiedzie prym
w literaturze. Odpowiedzią było zgodne stwierdzenie, że stanowi ona bazę dla każdego gatunku literackiego. W powieści sensacyjnej wątki obyczajowe mogą wypełniać powstałe luki w przedstawianej, często zawiłej intrydze. W przypadku tego gatunku, pomocna może okazać się wiedza z zakresu kryminologii i wiktymologii. Zadziwiającym jest fakt, że autor, pomimo opisywania złożonej problematyki, trudności w dokonywaniu życiowych wyborów, zachowuje jednocześnie lekkość pisarskiego stylu.

Na dwóch spotkaniach autorskich: dla słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz dla mieszkańców Stargardu dopisała frekwencja. Twórców pytano o inspiracje wydarzeniami z życia codziennego, warsztat pisarski, relacje pomiędzy autorem
a wydawcą książki. Zgromadzeni mogli też losować przygotowane przez Sylwię Trojanowską życiowe sentencje, przypadkowo nadzwyczaj tego dnia pasujące do każdego losującego.

Pozorne zderzenie „dwóch światów” literatury nie okazało się konfliktem interesów dla dwojga głównych bohaterów spotkania autorskiego. Wymownym symbolicznym jego akcentem były brzmiące z oddali dźwięki piosenki Maxa Pezaliego „Due anime” („Dwie dusze”)  oraz pojawiający się co jakiś czas na ekranie projekcyjnym, pochodzący z antycznej filozofii chińskiej symbol yin i yang, symbolizujący dwie przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można nie tylko we wszechświecie, ale i w twórczości goszczących tego dnia w Książnicy pisarzy.

Losowe zdjęcia

dsc_0018 76 dsc00330 dsc_0449

Archiwa

biuletyn
Książnica Stargardzka - Biblioteka Publiczna m. Stargard.