Głosy Ziemi znów porwały słuchaczy

Wczorajsze spotkanie z Sylwią Wyszomirską pokazało, że cykl Głosy Ziemi na stałe wpisał się w kulturalny krajobraz Książnicy Stargardzkiej. Sala wypełniła się po brzegi – z każdym kolejnym wydarzeniem przybywa osób, które chcą słuchać opowieści poszerzających wiedzę, a przede wszystkim otwierających oczy i serca.

Tym razem uczestnicy wyruszyli w podróż do świata rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej – świata, który dla Sylwii Wyszomirskiej jest nie tylko obszarem badań, lecz także prawdziwą pasją i życiową drogą. Od pierwszych minut wyczuwalne było jej ogromne zaangażowanie. Prelegentka opowiadała o tym, dlaczego określenie „Indianie” bywa odrzucane oraz jak sami przedstawiciele tych społeczności chcą być nazywani. Poruszyła również temat dramatycznych doświadczeń ludobójstwa i etnocydu – historii, która do dziś wpływa na tożsamość rdzennych ludów.

Ciekawe historie i anegdoty przeplatały się z momentami refleksji. Jak zawsze podczas spotkań z Sylwią Wyszomirską, czas minął niezwykle szybko. O kulturze i historii rdzennych mieszkańców Ameryki wciąż wiemy zaskakująco niewiele – dzięki takim wykładom możemy spojrzeć na nią oczami osoby, która od lat zgłębia ten temat z wrażliwością, szacunkiem i autentyczną fascynacją.

Nie zabrakło licznych pytań ze strony uczestników. Żywa dyskusja pokazała, jak bardzo poruszające i inspirujące są to zagadnienia. Wokół „Głosów Ziemi” tworzy się piękna społeczność osób spragnionych wiedzy, rozmowy i wspólnego odkrywania innych kultur.

Serdeczna atmosfera oraz otwartość publiczności potwierdzają, że jest to coś więcej niż wykład – to prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem i inną perspektywą.

Dziękujemy Sylwii Wyszomirskiej za kolejną niezwykłą podróż oraz wszystkim uczestnikom za obecność. To dopiero początek tej opowieści – już dziś z niecierpliwością czekamy na jej dalszy ciąg.

Fot. Ilona Kowal; Beata Śpiechowicz

.
.